356 W ioska Teatralna, organizowana od 2003 roku przez Teatr Węgajty, tworzy własne uniwer- sum. Festiwalowa rzeczywistość składa się nie tylko z przedstawień, ale również z wielu innych wydarzeń zaplanowanych w programie lub pojawiających się spon- tanicznie. „Trudno nawet nazwać całą wielość różnych wątków, kierunków, aktywności obecnych w festiwalu” 2 pisał Wacław Sobaszek o dynamicznej strukturze wydarze- nia organizowanego w Węgajtach. Jednym z elementów tego uniwersum jest również gazeta festiwalowa wydawana od 2009 roku 3 . Od tamtej pory towarzyszyła ona kolejnym edycjom Wioski Teatralnej, dokumentowała festiwalową rzeczywistość 4 , a przy tym nieustannie ewoluowała. Gazeta festiwalowa wydaje się interesująca nie tylko ze względu na wartość dokumentacyjną. Gdyby bowiem porównać treść periodyku z programami poszczególnych edycji festiwalu, można zauważyć, że nie zawsze udawało się zrelacjonować wszystkie wydarzenia. Zamiast jednak rozliczać twórców gazety z dokumentacyjnej skrupulatno- ści, warto przyjrzeć się, na jakich zasadach periodyk funk- cjonuje w ramach węgajckiego festiwalu i w jaki sposób wkomponowuje się w jego strukturę. Czym innym będzie przecież gazeta na festiwalu organizowanym przez wysoko dotowaną instytucję w metropolii, a czym innym podczas wydarzenia realizowanego przez lokalne stowarzyszenie, w niewielkiej wsi kilkanaście kilometrów od Olsztyna. Festiwalowy periodyk oraz procesy prowadzące do jego powstania wydają się ściśle powiązane z formułą Wioski Teatralnej: „cały festiwal ma strukturę zbliżoną do frak- talu, w jednej propozycji «przeglądają się» pozostałe” 5 pisała Magdalena Hasiuk. Również festiwalowy periodyk, funkcjonując w obrębie Wioski, absorbuje jej cechy i odzwierciedla procesy zachodzące podczas tej imprezy. Na gazetę festiwalową będę patrzeć z perspektywy kulturoznawczej, postrzegając ją jako tekst kultury ściśle powiązany z wydarzeniem, w ramach którego powstaje. Interesują mnie zależności między pismem a festiwalem, a także sposób, w jaki założenia i immanentne cechy Wio- ski Teatralnej przejawiają się również w tym periodyku, tworząc strukturę fraktalną. Kwerenda gazet festiwalowych z lat 2009–2021 oraz analiza periodyków pozwoli zidenty- fkować ich wyróżniki i skorelować je z ideami Wioski Te- atralnej. Ponadto przyjrzę się działaniom redaktorskim i or- ganizacyjnym związanym z procesem powstawania gazety. W ich rozpoznaniu pomogły mi rozmowy z dwiema spośród redaktorek gazet festiwalowych, Joanną Kocembą-Żebrow- ską i Agatą Ziółkowską. Dzięki temu możliwe okazało się odtworzenie okoliczności wpływających na kształt pisma i sposobu oddziaływania Wioski Teatralnej na periodyk, który stał się organicznym elementem wydarzenia. Redaktorska zmienność Gazeta festiwalowa, jako część festiwalu organizowa- nego przez Wacława i Erdmute Sobaszków, nie jest przez nich prowadzona i redagowana, choć nie powstałaby bez ich inicjatywy. „Ważne jest to, że coraz częściej na zamó- wienie Wioski powstają nowe formy wypowiedzi. Zamó- wienia bywają bardziej czy mniej wyartykułowane. Ich realizacja dzieje się czasem na intuicję” 6 – pisał Sobaszek o nowych działaniach podejmowanych w ramach Wioski Teatralnej. „Zamówienia” nie należy przy tym traktować literalnie, ale jako rozpoznanie pewnej potrzeby zaistnia- łej w trakcie festiwalu. Odpowiedzią na nią jest również gazeta festiwalowa będąca jednym z pól oddanych uczest- nikom Wioski i zaproszeniem do autoekspresji. Za sprawy organizacyjne, korektę tekstów, skład, druk i kolportaż odpowiada utworzony na potrzeby festiwalu „kolektyw redaktorski” 7 . Pojawia się też osoba pełniąca nieformalną funkcję redaktora naczelnego, koordynująca całość prac redakcyjnych i odpowiadająca za koncepcję pisma. Zespół realizuje autorskie pomysły grafczne i edy- torskie. Stąd też widoczne duże zmiany na przestrzeni lat, choćby w makiecie pisma, ujawniające nie tyle brak spójnej wizji, ile odrębne decyzje redaktorskie poszczególnych ko- lektywów. Obecność nowego redaktora można z łatwością zauważyć nawet bez zaglądania do stopki redakcyjnej. Jed- nocześnie każda nowa redakcja, realizując przez kilka edy- cji autorski pomysł, tworzy koherentny cykl periodyków. Wydawana od 2009 roku gazeta od początku stanowiła otwartą formę. Przez pierwsze trzy lata eksperymentowano z jej formułą, szukano i sprawdzano różne warianty. Dopiero od 2012 roku, gdy prace nad gazetą zaczęła koordynować Joanna Kocemba, wyklarowała się spójna koncepcja. Pismo otrzymało tytuł „Głoski z Wioski”, a każdy numer rozpoczy- nał się wstępniakiem redaktorki w formie dialogu, w którym tytułowe głoski rozmawiały między sobą, zapowiadając festi- wal i zapraszając do lektury periodyku. Po raz pierwszy przy tekstach pojawiły się anglojęzyczne streszczenia, co zdaje się odpowiedzią na udział zagranicznych gości. Przegląd „Gło- sek z Wioski” wykazuje też, że zaczęto eksperymentować z szatą grafczną – dodawano czarno-białe zdjęcia do recen- zji spektakli i relacji z innych wydarzeń. Element ten został jednak szybko porzucony, być może ze względu na jakość fotografi i ograniczone możliwości grafczne gazety druko- wanej przecież w festiwalowym pośpiechu na domowych urządzeniach. Końcówka cyklu „Głosek z Wioski” wska- zuje jednak na pierwsze próby wprowadzenia kolorowych JOANNA KRÓLIKOWSKA Przenikania i odbicia Gazeta festiwalowa jako organiczna część Wioski Teatralnej w Węgajtach 1 095_Krolikowska-gazeta-festiwalowa.indd 356 095_Krolikowska-gazeta-festiwalowa.indd 356 08.09.2022 21:01:54 08.09.2022 21:01:54