anna KOłOs Uniwersytet im. Adama Mickiewicza Indianie wyobrażeni w polskim piśmiennictwie XIX wieku. Między paradygmatem romantycznym a pozytywistyczną ideą postępu Geograia i wyobraźnia …Oczywiście geograia nie jest tak ważna jak wyobraźnia, choćby z tego względu, że częściej jest pułapką niż schronieniem. Niemniej jednak te dwie dziedziny, tak od siebie odległe, są powiązane ze sobą węzłem silniejszym niż szaleństwo i rozsądek razem wzięte. Andrzej Stasiuk, Dziennik okrętowy Kreacyjna geograia od wieków towarzyszy próbom mentalnego opanowania rzeczywistości przez podmiot, jako swoista potrzeba antropologiczna i jedno- cześnie – warunek kategoryzowania inności czy obcości. Jak pisze Edward Said w swoim fundamentalnym dziele: […] ta powszechna praktyka określania w umyśle znajomego terytorium jako „naszego”, a obcego terenu jako „ich” jest sposobem czynienia geograicznych rozróżnień, które mogą być całkowicie arbitralne. Używam tu słowa „arbitralny”, ponieważ kreacyjna geograia dokonująca różnicowania na „naszą ziemię” i „ziemię barbarzyńców” nie wymaga od barbarzyńców uznania tego podziału. Wystarczy, że „my” ustalimy granicę w naszych umysłach; oni staną się wtedy „nimi” i będą, wraz ze swą ziemią, określani jako „inni” od „nas” 1 . Autor Orientalizmu w powyższym fragmencie zasygnalizował tylko jeden, choć może najbardziej gruntowny, kolonizujący wymiar geograii wyobrażonej, mianowicie ustanawianie granic tego, co nasze, swojskie i znane (wnętrze), oraz tego, co obce i barbarzyńskie (zewnętrze). Kiedy jednak podmiot przekracza 1 E. Said, Orientalizm, tłum. M. Wyrwas-Wiśniewska, Poznań 2005, s. 96–97.