AVANT Volume III, Number 1/2012 www.avant.edu.pl/en 349 Reprezentowanie bez reprezentacji Mark Rowlands Wydział Filozofii University of Miami, USA przełożyli: Nelly Strehlau i Jakub R. Matyja Abstrakt Mamy do czynienia z problemem reprezentacji oraz aparatury reprezentacji, która została wynaleziona do rozwiązania tego problemu. Artykuł ten ma dwa cele. Po pierwsze: pokaże on, dlaczego problem reprezentowania przerasta aparaturę re- prezentacji w takim sensie, że nawet jeżeli pozbędziemy się owej aparatury, pro- blem pozostanie. Po drugie: wykaże, że pytanie o to, czy poznanie to proces anga- żujący, czy nieangażujący reprezentacje, to pytanie słabo zdefiniowane i zbyt uproszczone, by mogło pomóc w zrozumieniu natury procesów poznawczych. Słowa kluczowe: działanie; intencjonalność; normatywność; poznanie; reprezen- tacja. 1. Wprowadzenie Przynajmniej w niektórych kręgach nastały ostatnio ciężkie czasy dla twierdzenia, że poznanie ma zostać wyjaśnione przy pomocy operacji przeprowadzanych na reprezentacjach mentalnych. Owe „kręgi” składają się z luźnego oraz – jak twier- dzą niektórzy – nieświętego przymierza badaczy pracujących na polu robotyki, ucieleśnionych poglądów na poznanie, enaktywnych poglądów na percepcję, dy- namicystów, oraz zwolenników tak zwanego eksternalizmu nośników, by wskazać tylko niektórych. W znacznym stopniu udręki aparatury reprezentacji mental- nych były do przewidzenia. Idea mentalnych reprezentacji zaczęła oznaczać zbyt wiele różnych rzeczy dla zbyt wielu różnych ludzi. Jako niegdysiejszy (choć zdecy- dowanie rewizjonistyczny) obrońca reprezentacji mentalnych, nieodparcie podej- rzewam, że problem nie leży w pojęciu mentalnych reprezentacji jako takim, gdy- by tylko dało się przekonać ludzi do używania tego terminu we właściwy sposób. Niestety jednak, w tym właśnie leży cała trudność. Wynika stąd, że nawet jeśli teo- retyczna użyteczność pojęcia mentalnych reprezentacji pozostaje nienaruszona, jej praktyczna użyteczność musi zostać zakwestionowana.