UNIWERSYTET ZIELONOGÓRSKI Zielona Góra 2013 Fantastyczność i cudowność. Mit – LitERatuRa – taJEMnica Pawel Bohuszewicz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu UCZłOWIECZANIE SUPERBOHATERóW WE WSPółCZESNEJ KULTURZE POPULARNEJ Według koncepcji Giambattisty Vica proces kształtowania się narodu i jego świadomości można podzielić na trzy powtarzające się cyklicznie fazy: epokę bogów, epokę bohaterów i epokę ludzi. Ten efektowny model przypomniał jakiś czas temu Maciej Mrozowski, używając go, równie efektownie, do opisu ewolucji postaci bohatera na trzech etapach rozwoju ludzkiej kultury: tradycyjnym, nowoczesnym i ponowoczesnym 1 . Zgodnie z prawem cyklu każdy z tych etapów ma swoją epokę bogów, bohaterów i lu- dzi. Epokę bogów w Europie czasów przednowoczesnych opisują mitologie klasyczne (grecka i rzymska), a także wierzenia chrześcijańskie. Epoka bohaterów to heroiczne czasy walki o „niezależność, tożsamość i potęgę danej wspólnoty narodowej” 2 , a epoka ludzi to: powstanie państwa demokratycznego, gdzie bogów, bożych pomazańców, bohaterskich wodzów zastępują demokratyczne instytucje, a kult i wiarę racjonalne myślenie, władzę zaś sprawują wybrani przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego 3 . Bogowie czasu bez Boga, czyli nowoczesności, to w ujęciu Mrozowskiego bogowie społeczeństwa spektaklu, pojawiają się bowiem wraz z wynalezieniem kinematografu, a należą do nich gwiazdy kina. Drugi etap nowoczesności jest już etapem telewizyj- nych bohaterów: „gwiazd ilmowych starej i nowej daty, [...] prezenterów i osobistości telewizyjnych, sławnych piosenkarzy i artystów estradowych, mistrzów sportowych, projektantów mody i modelek” 4 . Wraz z pojawieniem się programów określanych mianem reality television rozpoczyna się trzeci i ostatni etap – „epoka ludzi”, których zwykłość pokazuje się w game shows talk shows, później w autentycznych rejestracjach pracy rozmaitych służb (policji, strażaków, lekarzy), docu-soaps i w końcu w reality shows typu Big Brother. 1 M. Mrozowski, Bohater naszych czasów, „Kultura Popularna” 2009, nr 3 (9), s. 77-83. Zamiast o po- nowoczesności dalej będę mówił o późnej nowoczesności, kierując się przekonaniem A. Giddensa, że koniec nowoczesności nigdy nie nastąpił (zob. A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, tłum. A. Szulżycka, Warszawa 2006, s. 35). 2 M. Mrozowski, op. cit., s. 78. 3 Ibidem. 4 Ibidem, s. 79.