parezja · 1/2014 · studia i eseje · 21 Tytułowe pytanie nie powinno wywoływać zdziwienia, ponieważ relaty- wizm kojarzony bywa z względnością, wieloznacznością, a nawet nieuczci- wością. Utożsamia się go niekiedy z postawą pozbawioną jakiegokolwiek „gruntu aksjologicznego”, co powoduje, iż z łatwością relatywiście można przypisać anarchistyczny sposób myślenia i działania. Wobec powyższego, wszelkie apriorycznie pojmowane normy, wartości, kryteria i oceny to jedy- nie puste frazesy nieposiadające ani „mocy” normatywnej, ani też regula- tywnej. Z takiej perspektywy sądom powinnościowym można przypisać jedynie funkcję performatywną, w niektórych zaś przypadkach wartość eks- planacyjną 1 . Nic poza tym. Czy wobec tego relatywista może być parezja- stą? Uważam, że tytułowe pytanie jest w równym stopniu problematyczne, jak i zasadne, dlatego też moim celem będzie próba ujęcia tego zagadnienia z dwóch teoretycznie odmiennych pozycji – realisty i konstruktywisty episte- mologicznego. Chociaż odpowiedź na powyższe pytanie wydawać się może niejednoznaczna, postaram się pokazać, iż z perspektywy wspomnianego realizmu faktycznie tego typu mariaż jest nie tylko niemożliwy, ale nawet nieetyczny. W końcowej części tekstu spróbuję jednak nakreślić możliwo- ści godzenia postawy parezjasty z akceptacją dla stanowiska relatywistycz- nego. Mógłby ktoś oczywiście twierdzić, iż niczego zaskakującego nie ma w łączeniu obu stanowisk, jeśli bowiem zajmują one całkowicie odmienne „dziedziny ontyczne”, nie wchodząc ze sobą w kolizję, nie będą też generować sprzeczności. Taką konkluzję można zaakceptować w sytuacji, gdy oba poję- 1 Pozwalają bowiem wyjaśnić sposób czyjegoś myślenia i działania podejmowanego pod wpływem pełnej aprobaty dla danej wartości bądź zasady. Jacek Moroz Uniwersytet Szczeciński Czy relatywista może być parezjastą? Studia i eseje 1/2014 ISSN 2353-7914 Uniwersytet w Bialymstoku Wydzial Pedagogiki i Psychologii