Pan: Jak chłop z panem - inteligenckie spory o spuściznę pańszczyzny w Polsce Tomasz Zarycki Od kilku lat w Polsce toczy się dyskusja nad współczesnym znaczeniem spuścizny pańszczyzny. Jest ona częścią szerszej debaty nad aktualnym znaczeniem napięć pomiędzy szlachtą a chłopami w historii Polski. Inicjatorami dyskusji są inteligenci, którzy podejmują próby krytyki dominujących wizji przeszłości kraju, w tym roli, jaka przypisywana jest w nich szlachcie. Jak twierdzą, szlachta i jej spuścizna jest w postkomunistycznej Polsce idealizowana. Jej pozytywny obraz związany jest z mitem Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w części konserwatywnych środowisk przedstawianej jako idealna wielonarodowa republika oparta na ideałach wolności szlacheckiej. Jak zauważają wspomniani krytyczni autorzy, ten spopularyzowany obraz przedrozbiorowej Polski pomija zupełnie liczne negatywne cechy ustroju politycznego, społecznego i ekonomicznego tego państwa. Marginalizuje się czy wręcz przemilcza ciężki los chłopstwa i jego pańszczyźnianej zależności będącej częścią systemu poddaństwa. Sytuację chłopów na Kresach dodatkowo utrudniała symboliczna dominacja kultury polskiej oraz katolicyzmu przy przewadze ilościowej przedstawicieli innych kultur i religii, w szczególności poza dużymi miastami. Przez wspomnianych intelektualistów dominacja ta dziś interpretowana jest jako opresyjna hegemonia polskiej szlachty wobec dominujących liczebnie na tych obszarach rzesz chłopskich, zwykle o niepolskiej tożsamości. Inteligenci o radykalnie lewicowych poglądach opisują całość relacji społecznych na tym obszarze w kategoriach kolonialnego wyzysku i opresji[1]. W ich przekonaniu utrzymywanie się mitu kresowej idylli I Rzeczypospolitej jako prekursora wielokulturowości nie tylko zakłamuje obraz historii, ale ma też negatywny wpływ na współczesne relacje społeczne w Polsce. Co więcej, twierdzą, że powoduje to wciąż bardzo niski status dzisiejszych chłopów oraz ich dzieci, przy niezasłużenie wysokiej pozycji współczesnych spadkobierców szlachty.