liwość ukształtowała się pod wpły- wem śledzenia filmowych perype- tii słynnego ogra. 1 J. Cieślikowski, Wstęp do: Antologia po- ezji dziecięcej, Wrocław 1980, s. VIII. 2 Zob. J. Ługowska, Bajka w literaturze dzie- cięcej, Warszawa 1988, R: Baśń opowiedziana wierszem. 3 H. Skrobiszewska, Brzechwa, Warszawa 1965, s. 50. 4 J. Brzechwa, Od baśni do baśni, Warsza- wa 1975, s. 6. 5 tamże, s. 8. 6 tamże, s. 7-8. 7 Na swoistą kontaminację motywów ba- śniowych oraz elementów powieści awanturni- czej w baśni Brzechwy zwrócił uwagę K.W. Za- wodziński, cyt. za: H. Skrobiszewska, op.cit., s. 72. 8 J. Brzechwa, op.cit., s. 18. 9 tamże, s. 22. 10 tamże, s. 20-21. 11 tamże, s. 21. 12 tamże, s. 20. 13 Na satyryczno-kabaretową genezę po- pularnych tematów i chwytów artystycznych wykorzystywanych przez Brzechwę w poezji dzie- cięcej zwróciła uwagę Halina Skrobiszewska. Por. „Wydaje się, że do tego tworzywa magii poetyc- kiej, jakim stał się język potoczny i zjawiska życia codziennego w wierszach Brzechwy dla dzieci droga wiodła również przez doświadcze- nia, które zyskał w kabarecie piosenkarz i saty- ryk”, H. Skrobiszewska, op.cit., s. 37-38. 14 tamże, s. 41. 15 Zob. J. Trzynadlowski, Komizm. Katego- ria i wyznacznik gatunkowy, „Zagadnienia Ro- dzajów Literackich”, t. XXXIII, z. 2, Wrocław 1992. Katarzyna Slany ODNALEŹĆ KOMIZM W KOSZMARZE, CZYLI O GOTYCYZMACH WE WSPÓŁCZESNEJ LITERATURZE DLA DZIECI Dawno, dawno temu, przed wie- kami, żyli bajarze lubiący snuć fan- tastyczne opowieści, w których roiło się od wszelkich dziwów, stra- chów i okropności. Opowiadali oni swoje historie w ciepłych izbach, przy piecach, wszystkim tym, któ- rzy potrafili wyzwolić wyobraźnię i uciec od rzeczywistości w fanta- zyjne królestwo magii. Opowieści te nazwano baśniami, a znaleźli się i tacy, którzy je zebrali i spisali dla potomnych. Dzięki nim właśnie możemy czytać o okrutnym Si- nobrodym, krwiożerczym mordercy nieposłusznych żon, który w ramach kary ucinał im głowy, a szczątki przechowywał w tajemnym lochu, do którego wstęp był surowo wzbronio- ny. Dzięki nim jesteśmy w stanie wyobrazić sobie kanibalistyczną wizję, w której upiorna Baba Jaga aż mlaszcze z radości na myśl o pożarciu Jasia i Małgosi. To za ich sprawą dziwimy się głupocie sióstr Kopciuszka, które odcięły sobie palce i pięty aż krew tryska- ła. Im też podziękować możemy za upamiętnienie portretu króla je- gomości, który nie był w stanie po- hamować swych popędów i zgwał- cił Bogu ducha winną Śpiącą Kró- lewnę, czy Jasia Jeżyka, który w okrutny sposób pokaleczył kol- cami ciało niedobrej księżniczki. Oto kilka przykładów scen maka- brycznych zawartych w baśniach. Nie od dziś wiadomo, że te literac- kie arcydzieła epatują zbrodnią, okrucieństwem i makabrą w celu wyolbrzymienia uniwersalnych przesłań skierowanych do każde- go człowieka, niezależnie od wie- ku, płci czy rasy. 54