stwierdzic, ze systemy tego typu S3 zaskakuja_co marne. Niestety, trzeba z zalem prz y- znac, ze inf ormatyka, ktora otworzyta przed ludzmi tak wiele nowych mozliwosci, za- wiodta nas fatalnie w niekto- rych dziedzinach. Rzeczywisty zakres mozliwosci techniki komputerowej chyba naj bar dziej odbiega od powszech- nych oczekiwah wtasnie w dziedzinie systemow do dia- logu w j^zyku naturalnym. Zbyt maty poste.p (w stosunku do prognoz) odnotowano takze i w innych zagadnieniach do- tycz^eych komputerowego ro- zumienia jezyka naturalnego -na przyktad wciaz wielce nie- doskonate s^ systemy auto- matycznego ttumaczenia z jednego j^zyka na inny. Skupmy si^ jednak na bezpos- rednim dialogu cztowieka z maszyn^. Napisano wiele programow komputerowych przeznaczonych do takiej na- turalnej (na ile to mozliwe) konwersacji. Najnowsze pro- gramy tego typu nazywaja sie. ' chatterbot (od nazwy ro-bot oraz chatter - pogaw^dka). Programy te znajduja. zastoso- wanie w roznych firmach, gdzie stuza do odpowiadania na typowe pytania dotycza.ee ich dziatalnosci. Na przyktad inf ormatory w bankach inter- netowych cz^sto dziatajaj wtasnie na takiej zasadzie. Programy tego typu sa. wy- godne i che.tnie stosowane, bo uwalniaj^ ludzi od monotonnej i nuz^eej pracy w roznych ser- wisach informacyjnych. Jesli klient zada takiemu syste- mowi pytanie zwia.zane z za- kresem ustalonych wczesniej kompetencji chatterbota -otrzyma sensown^ odpo- wiedz, niezaleznie od teg6, ja- kich sformutowari uzyt w zapytaniu. Przy dobrze za- projektowanym chatterbocie odpowiedz moze bye nie tylko traf na merytorycznie, ale do- datkowo moze takze cecho- wac si^ j^zykowa. elegancja.. Jednak poprawnosc takiego dialogu dramatycznie sie. po- garsza, gdy cztowiek zach^- conysensownymi odpowiedziami, udzielonymi przez maszyn^ w odpowiedzi na jego zapytania, sprobuje chociaz odrobin^ odst^pic ed z gory zaplanowanego scena- riusza i porozmawiac o czyms innym, na przyktad o pogodzie. Momentalnie okazuje si^, ze maszyna be^ca przed chwil^ genialnym doradca. banko- wym, w dialogu dotycza.cym banalnych codziennosci gubi si^, udziela odpowiedzi nie na temat, buduje zdania nonsen- sowne albo niepetne, stowem -nie dorasta do oczeki wari. Dlatego na dobrego kompute rowego partnera do poga- w^dki przyjdzie nam jeszcze poczekac! Cz^sto styszy sie_ stwierdzenia, ze Polska, Europa, swiat - da.za. do spoteczeristwa informacyj- nego. Jest to okreslenie pro- pagandowe, ktore stosuja^ cz^sciej politycy albo publi- cysci, rzadziej natomiast nau- kowcy lub inzynierowie zajmuj^cy sie^ technikami in- formacyjnymi. Ale skoro wszyscy ciajle o tym mbwi^, to pewnie ,,cos jest na rzeczy". Dzisiaj skupimy si^ na jednym waznym szczegole majacym zwi^zek ze spoteczeristwem informacyjnym, ale na- wi^zuj^cym raczej do pierw- szego cztonu nazwy (tzn. do spoteczeristwa) niz do tech- nicznej drugiej cz^sci (infor- macyjne). Skoro to ma bye nowy typ spoteczeristwa, to wszyscy lu- dzie (a wi^c kazdy z nas!) powi- niensie.wtym ,,spoteczeristwie" odnalezc. Skoro ma to bye Jnforma- cyjne", zatem be.da. tarn takze komputery. A skoro b^d^ j lu- dzie, i komputery-to bardzo istotnego znaczenia nabiera kwestia: jak ludzie z kompute- rami b^da_ si^ porozumiewali? Jesli ten tekst czyta ktos z in- formatycznie dobrze wy- ksztatconej mtodziezy, to teraz wzrusza ramionami: ,,Ko- munikacja z komputerem? Alez to bardzo proste!" Niestety - nie dla kazdego... Jesli ktos ma szcz^scie na- lezec do zamoznej i wy- ksztatconej mniejszosci-to rzeczywiscie zna zasady i me- tody korzystania z komputera i wi^kszosc swoich potrzeb ko- munikacyjnych si^gajacych do swiata komputerow realizuje rownie swobodnie, tatwo i na- turalnie jak przy kontaktach z ludzmi. Jesli jednak mamy do czynienia z cztowiekiem niezbyt zamoznym i niezbyt wyksztatconym (co cze.sto idzie w parze...), takich jednak jest wie.kszosc w naszym spoteczenstwie, to jestesmy cz^sto swiadkami f rustruj^eo nieskutecznej szamotaniny, podczas ktorej cztowiek cze- gos potrzebuje, komputer chce mu to dostarczyc - a w sumie nie moga, si^ poro- zumiec. Taki problem mogtby zostac pokonany, gdyby komunikacja cztowieka z komputerem mogta bardziej przypominac dialog z drugim cztowiekiem, to znaczy gdyby mogta bye prowadzona przy uzyciu nor- malnego j^zyka naturalnego (w szczegolnosci polskiego). Ustalmy od razu, ze w dal- szych rozwazaniach mbwimy wyt^eznie o systemach, w ktb' rych porozumiewamy si^ z komputerami z pomoc^ je.- zyka pisanego, problemy auto- matycznego rozpoznawania mowy pozostawiaja.c chwi- lowo na uboczu. Otoz, bez wi^kszego trudu mozemy D13 DIALOG Z MASZYNAMI WJ^ZYKUNATURALNYM H I > i W LABQRATORIUM IPRAKTYCE Prof. Ryszard Tadeusiewicz