Nie ulega wątpliwości, że mimo „ostrożnej” niechęci socjologia i ilozoia potrzebują siebie nawzajem. Socjologia potrzebuje „ilozoicznej releksji”, aby móc się rozwijać nie grzęznąc na mieliźnie naiwnego empiryzmu. Z dru- giej strony, ilozoiczna aktywność nie powinna ignorować socjologicznych dokonań, bo straci dostęp do różnorodności empirycznej wiedzy. Nie do końca prawdziwe jest przekonanie, że tam, gdzie kończy się socjologia, zaczyna się ilozoia i vice versa, ponieważ różnica między nimi nie jest kwestią obszaru, ale poziomu i perspektywy. Socjologia jest, a przynajmniej ma ambicje być nauką empiryczną. Filozoia już dawno pozbyła się takich ambicji, nauką nie jest i nie będzie. Natomiast jej rozwój jest ściśle związany z rozwojem nauk społecznych, ponieważ jest ona warunkiem ich funkcjonowania: wyznacza pole teoretyczne ich badań i udostępnia im wypracowane przez siebie pojęcia. W skrócie: ujawnia przedmiot i daje narzędzia do jego eksplikacji. Nie są to jedyne narzędzia oczywiście, gdyż oprócz pojęć, nauki socjologiczne (nie ma przecież jednej socjologii) operują danymi statystycznymi, zmiennymi, opera- torami zapożyczonymi z ekonomii czy logiki matematycznej. Co nie zmie- nia faktu, że większość dyskusji w łonie socjologii, czy prób budowania teorii przegląda się (chcąc, nie chcąc) w ilozoicznym lustrze. Obawa przed ilozoicznym imperializmem wynika z powszechnego nie- zrozumienia tego, czym jest współczesna ilozoia, która po upadku wielkich projektów oświeceniowych zrezygnowała ze swych uniwersalistycznych rosz- czeń chroniąc swą odrębność. Od momentu wyłonienia się nauk o duchu, ilo- zoia pełni wobec nich rolę siły krytycznej i wywrotowej, jest gwarantem ich rozwoju, nawozem dla ich konstruktów teoretycznych, służących jako narzę- dzia opisu świata. Nauki społeczne nie wytwarzają same tych narzędzi i nie mają mocy zmiany areny, na której toczą się ich wewnętrzne spory. Tę moc ci- chych rewolucji posiada żywioł ilozoiczny, który powołuje do istnienia i sam obala swoich własnych „tyranów”. Filozoia, nie będąc już służebnicą teologii, Barbara Markowska Socjologia w zwierciadle filozofii 08 Markows.indd 78 2014-12-05 11:11:02