www.argument-journal.eu Revised online: 12.03.2018 PHILOSofER’S LENSE / OKIEM FILOZofA * Dr ilozoii, adiunkt w Zakłazie Filozoii i Socjologii Turystyki, Akademia Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha w Krakowie. E-mail: ilip.kobiela@awf.krakow.pl. Vol. 7 (2/2017) pp. 383–386 e-ISSN 2084–1043 p-ISSN 2083–6635 Letnia szkoła Konika Polnego Filip KOBIELA * Zapewne pamiętacie bajkę o Koniku Polnym i Mrówce — tę, w której nieroz- tropny Konik Polny przebalował (a właściwie prześpiewał) całe lato i nie zgro- maził zapasów na zimę, po czym, wraz z jej nadejściem, udał się po pożyczkę do Mrówki. Ta jednak, nieugięta, wzgarziwszy nawet propozycją otrzymania odsetek (czy jednak mogła wierzyć w „zdolność kredytową” swego potencjalne- go dłużnika?), odmówiła, a więc nie uratowała lekkomyślnego Konika Polne- go przed smutnym, choć zasłużonym losem śmierci głodowej. Co więcej, nie oszczęziła Konikowi Polnemu uszczypliwości — „skoro latem śpiewałeś, to te- raz sobie zatańcz” — wzmacniając tym samym i tak wyrazisty morał tej historii. Ta ostrzegająca bajka należy do kanonu literatury, ale dopiero w XX wieku doczekała się iście rewolucyjnej interpretacji. O Koniku Polnym Bernarda Suitsa dowieziałem się w roku 2007, w ojczyźnie Ezopa, podczas barzo upalnego lata przepełnionego dyskusjami ilozoicznymi i śpiewem cykad. Po moim odczycie o ontologii gier dawny współpracownik Suitsa, profesor Scott Kretchmar, pole- cił mi tę książkę (za co jestem mu niezmiernie wzięczny), zapewniając, że znaj- dę w niej nie tylko inspirującą ilozoię gier, ale też niemałe poczucie humoru i ciekawą formę literacką. Tak też się stało, a Konik Polny stał się jedną z moich ulubionych książek, nieodmiennie kojarząc mi się z greckimi wakacjami. Jest to bowiem, w pewnym sensie, lektura wakacyjna, choć zarazem ściśle ilozoiczna. Moja sympatia do Konika Polnego ma wiele źródeł, ale psychoanalityk ze- chciałby zapewne sięgnąć do zieciństwa, gdy zastanawiałem się, dlaczego do- rośli, zamiast bawić się, pracują i co gorsza, uważają to za coś normalnego. Nie dałem się wtedy przekonać owej starożytnej bajce i do ziś, prawdę mówiąc,