Janusz Mierzwa Instytut Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego Polska lokalna W prowadzonej w ostatnich latach dyskusji nad polską historiografią dotyczącą Drugiej Rzeczypospolitej coraz częściej podnoszony jest głos, że stan naszej wiedzy odnoszącej się do całościowego obrazu Polski międzywojennej należy uznać za relatywnie kompletny i satysfakcjonujący, a to, co obecnie stanowi wyzwanie dla badaczy dziejów Drugiej RP to badania w skali mikro i próba weryfikacji makroprocesów z tego punktu widzenia. Z tezą tą pozostaje się zgodzić – ustalenia historiografii lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w. opisujące struktury Drugiej RP „odgórnie” pozostają co do zasady w mocy. Konstrukcje w nich zapropo- nowane należy uznać za generalnie poprawne. Problemem (mniejszym) jest „nalot ideologiczny”, wymuszający pewną ostrożność czytelnika, a także utrudniający recepcję informacji, zwłaszcza młodszemu pokoleniu. Większym problemem są występujące w nich braki i błędy szczegółowe, powodujące ograniczoną możliwość ich wykorzystania. Częstokroć jednak, z braku innych, bardziej aktualnych syntez, prace m.in. Jerzego Holzera, Zbigniewa Landaua, Jerzego Tomaszewskiego, Jana Borkowskiego czy Janusza Żarnowskiego wciąż pozostają podstawowymi dla poszukiwania odpowiedzi na początkowym etapie badań. Analizowane przeze mnie zagadnienie funkcjonowania i obrazu Polski powia- towej i gminnej, działalności samorządu terytorialnego, odbioru jego struktur przez społeczeństwo, powinno mieć w swoim założeniu prowadzenie badań z perspektywy mikro, a na podstawie ich wyników próbę budowy (weryfikacji) bardziej generalnych konstrukcji. Pamiętać jednocześnie należy, że w Drugiej Rze- czypospolitej nie było sprzyjającego klimatu dla samorządu – z jednej strony było to efektem procesów centralizacyjnych i naturalnego w tym kontekście zwalczania prądów odmiennych (zwłaszcza niemających placetu władz centralnych), a z drugiej także pomajowej tendencji politycznej do traktowania samorządu terytorialnego jako przedłużenia administracji państwowej. Wszystko to prowadzi do spotykanego w literaturze przedmiotu spojrzenia na samorząd terytorialny Drugiej RP jako spójny składnik administracji publicznej, słabo odróżnialny od administracji państwowej. Choć praktyka okresu międzywojennego zadania w tym względzie nie ułatwia, wydaje się, że warto samorządowi dać szansę przez podkreślenie