Filip Lubiński Michał Malicki V Republika Francuska jako wynik przeszłej ścieżki zdarzeń. Analiza z perspektywy ekonomii konstytucyjnej Transformacja z definicji swojej jest zmianą. Postrzegając i opisując tę zmianę, można zadawać sobie kolejno pytania – co było przyczyną tej zmiany? Czy była to zmiana ilościowa czy jakościowa? Jeśli ilościowa – to czy w kierunku malejącym czy rosnącym? Jeśli jakościowa – to czy zmiana dotyczyła przypadłości czy też istoty rzeczy? W końcu, czy była to zmiana na lepsze, sugerująca etap wzrostu w cyklu rozwoju, czy też zmiana na gorsze – będąca oznaką regresu albo kryzysu we wspomnianym procesie? Chociaż, aby móc to stwierdzić, niezbędna jest perspektywa czasu i odpowiedź na jeszcze jedno, może najważniejsze pytanie – co było celem owej zmiany? To przez pryzmat celu będziemy oceniali racjonalność zmiany oraz efektywność jej przeprowadzenia, tzn. czy ów cel był dobry sensu largo i czy został osiągnięty. Nie inaczej należy podejść do transformacji porządku konstytucyjnego. Biorąc pod uwagę specyfikę zmiany ustroju jest to zawsze tzw. zmiana jakościowa. Jednakże wszystkie pozostałe pytania – przyczyna i cel? Istota czy przypadłości? Wzrost czy regres? – pozostają aktualne. Odpowiedź na nie stanowi warunek sine qua non wyjścia poza pracę opisową, w próbie wyciągnięcia wniosków, które mogą znaleźć zastosowanie także w innych przypadkach. Dlaczego tak ważne jest spojrzenie wstecz i zrozumienie przeszłych wydarzeń? Syntetycznej odpowiedzi udzielił George Santayana trafnie stwierdzając, że „ci, którzy nie pamiętają o historii, są skazani na jej powtarzanie” (Santayana, 1980 s. 289). Z kolei, a contrario do tych słów, intuicyjnie przychodzi na myśl, że analizowanie historii pozwala na niepopełnianie tych samych błędów, a zatem na szeroko rozumiany rozwój. W kontekście ustroju państwa możemy mówić przede wszystkim o rozwoju instytucji, rozumianych jako powszechnie przyjęte normy postępowania (Commons, 1931, s. 648). Ramy instytucjonalne są czynnikiem wspierającym (albo hamującym) rozwój wewnątrz państwa w każdym jego wymiarze, a zatem gospodarczym, społecznym czy też kulturowym. Wynika z tego wpisana w pojęcie instytucji interdyscyplinarność, która wymaga od badaczy