Krzysztof Guczalski O sporządzaniu obrazu w perspektywie. Klasyczne metody, współczesne nieporozumienia Definicja Niniejszy szkic należy rozpocząć od przypomnienia, czym w istocie jest perspektywa klasyczna – często zwana też linearną lub zbieżną – tn. ta, o której zwykle się sądzi, że została wynaleziona w renesansie i stanowi- ła obowiązujący kanon przedstawiania aż do XIX wieku. To taki sposób przedstawiania przestrzeni trójwymiarowej na płaszczyźnie, który można uzasadnić w następujący sposób 1 : wyobraźmy sobie obiekt lub bardziej złożoną scenę oglądaną z pewnego punktu O, który możemy utożsamić z naszym okiem (por. ryc. 1). Obiekty obserwowanej sceny widzimy dzię- ki temu, że z każdego punktu na ich powierzchni dociera do naszego oka promień świetlny. Promienie świetlne docierające do naszego oka – po jednym od każdego punktu obserwowanej sceny – składają się na wiązkę światła (czasem nazywaną też stożkiem czy piramidą widzenia), której zawdzięczamy widzenie tej sceny. Możemy sobie teraz wyobrazić, że pomiędzy oglądaną scenę a nasze oko wstawiamy płaszczyznę przecinającą ten stożek widzenia. Promie- nie świetlne biegnące z różnych kierunków od obserwowanej sceny do naszego oka przecinają tę płaszczyznę w różnych punktach. Jeśli wy- obrazimy sobie, że w takim punkcie przecięcia zabarwimy płaszczyznę od strony naszego oka dokładnie takim kolorem, jaki niesie promień światła od obserwowanej sceny, wówczas ten punkt płaszczyzny bę- dzie emitował w kierunku naszego oka taki sam promień światła jak ten, który biegł wyjściowo od rozważanego obiektu. Gdy podobną ope- 1 Wyjaśnienie, które następuje, jest znaczącym skrótem takiego wyjaśnienia przed- stawionego w: K. Guczalski, Perspektywa. Forma symboliczna czy naturalna?, Wyd. Homini, Kraków 2012, s. 99–104.