1 Wojciech Jakub Wilczyński Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Lessing i Winckelmann wobec tradycji ut pictura poesis Streszczenie Zasada ut pictura poesis – sformułowana przez Horacego, a źródłami sięgająca Grecji archaicznej – nawołująca do traktowania na równi sztuk plastycznych i sztuki słowa, zdominowała literaturę europejską aż do czasów Gottholda Ephraima Lessinga. Zanim jednak powstał jego Laokoon, który zrewolucjonizował podejście do korespondencji sztuk, autor zainteresował się nią dzięki nieco starszemu Johannowi Joachimowi Winckelmannowi i jego wcześniejszym pracom. Zadaniem artykułu jest przybliżenie źródeł ich wielkiego konfliktu oraz przyjrzenie się możliwym jego przyczynom, które wywieść można prawdopodobnie od najwcześniejszych lat dzieciństwa obydwu myślicieli. Słowa kluczowe: Lessing, Winckelmann, korespondencja sztuk, „ut pictura poesis”. Skrajnie różne, wielkie indywidualności XVIII-wiecznych Niemiec Życiorysy dwóch teoretyków przecierających ścieżki niemieckiego oświecenia – Johanna Joachima Winckelmanna (1717–1768) i Gottholda Ephraima Lessinga (1729–1781) – są skrajnie odmienne. Pierwszy urodził się jako syn ubogiego szewca w jednoizbowej chacie krytej strzechą, drugi – jako syn inteligenta w domu pastorskim. Pierwszy w wieku 37 lat dokonał konwersji na katolicyzm, drugi – z biegiem lat oddalał się od Kościoła i kierował pod jego adresem coraz śmielsze słowa krytyki. Pierwszy rozpoczął publiczną działalność pisarską w wieku 38 lat, drugi – osiemnastu. Pierwszy oparł się w niej na mecenasach z arystokracji, drugi tworzył sztuki o mieszczaństwie i dla mieszczaństwa. Pierwszy pracował w wielce uporządkowany sposób, był autorem szczegółowych katalogów dzieł sztuki, ekscerptów z literatury pięknej, usystematyzowanych traktatów teoretycznych, w tym swoistego podręcznika. Drugi prowadził studia problemowe, stosował szczególną metodę nieuporządkowanych myśli, wzmianek, przetwarzał idee na materiał dramatyczny, sam nazwał swojego Laokoona „collectanea w nieładzie” 1 , a w komedii Der junge Gelehrte kazał uczonemu pyszałkowi zachwalać swoją rozprawę o monadach. Pomimo wielu różnic wiele ich jednak łączyło. Obaj byli przede wszystkim ludźmi rozsmakowanymi we wszelkich przejawach antyku, klasycznej grece i greckiej literaturze, obaj – świetnie na tym polu wykształceni. Obaj wreszcie podjęli się interpretacji hellenistycznej Grupy Laokoona. Los chciał, że to właśnie to dzieło sztuki najbardziej ich poróżniło. Okazało się bowiem, że są oni całkiem innego zdania w kwestiach teorii literatury i sztuki. Czy te pola są tożsame w swych źródłach, środkach, celach, czy da się postawić między nimi granicę? Celem niniejszej pracy jest próba odnalezienia odpowiedzi na te pytania w pismach tych humanistów. Tradycja ut pictura poesis Traktowanie sztuki słowa na równi ze sztukami wizualnymi było praktyką całkowicie oczywistą już od czasów starożytnych. Niedostrzeganie żadnych różnic w celu, jaki sobie one 1 Gotthold Ephraim Lessing, Laokoon oder über die Grenzen der Malerei und Poesie, Brockhaus, Leipzig 1979, s. 5.