Filip Nalaskowski Mirosław Zientarski 7 grzechów głównych konferencji Wstęp Naszą motywacją do napisania poniższego tekstu były doświadczenia z konferencjami naukowymi z ostatnich lat. Obok zadowolenia i satysfakcji z uczestnictwa często pojawiało się rozczarowanie i niedosyt. Właśnie te ostatnie odczucia motywowały nas do zorganizowania konferencji „Poprawność polityczna w sferze publicznej i edukacji”, która odbyła się w Toruniu w grudniu zeszłego roku . Choć 1 trudno tu, a z pewnością nie wypada samemu, mówić o sukcesach, to ponad wszelką wątpliwość warto podzielić się ogólną refleksją i wynikiem tego naszego szczególnego eksperymentu. U podstaw naszego działania leży pewne doświadczenie konferencyjne (w moim wypadku ponad 20 wystąpień tylko w ciągu ostatnich 2 lat –F.N.) i odczucia oraz obserwacje, nierzadko krytyczne dotyczące tych przedsięwzięć. Nie ma prawdziwszej i sensowniejszej formy konstruktywnej krytyki jak próba zrobienia samemu czegoś z czym, naszym zdaniem, mają problem inni. Z oczywistych względów nasze obserwacje, uwagi i refleksje ograniczone są do pola naszych dyscyplin – pedagogiki i socjologii, a w szerszym ujęciu nauk społecznych i humanistycznych. Na samym początku należy zaznaczyć, że przygotowując nasz kongres nie zawsze wymyślaliśmy 2 nowe rozwiązania, pewnie nie stworzyliśmy niczego zupełnie nowego. Część to „patenty” podejrzane na konferencjach zagranicznych. Z pewnością odkrycia, których nie kopiujemy od innymi, też mają „charakter osobisty” – czyli już ktoś, gdzieś i kiedyś to wymyślił (i najpewniej zastosował), tylko my o tym nie wiemy. Jak pisała klasyk Margaret Boden są to „odkrycia typu P”. Jedyne co może być tu nowe, to połączenie tych wszystkich elementów w oryginalną, skuteczną formę organizacyjną. Nie zawłaszczamy także recepty na sukces – nie wszystko nam się udało, co obiektywnie relacjonujemy. Widzimy pole do propagowania dobrych rozwiązań, które poprawią jakość naszych konferencji. Część I – Grzechy Grzech pierwszy – Bezrefleksyjny nabór Ileż to razy zdarzyło się, że słuchając wystąpień na konferencjach zachodziliśmy w głowę co my tu właściwie robimy, a tak naprawdę nie my tylko ten referent i jego wykład. Podstawowe problemy, które często napotykamy, są dwa: marny poziom wystąpienia oraz brak związku Zespół Monitorowania Zmian w Kulturze i Edukacji ¦ www.accept.umk.pl 1 Prócz autorów poniższego tekstu, organizatorem i jednym z filarów przedsięwzięcia była dr Dagna Dejna. 1 Choć świadomi jesteśmy różnic, które występują między pojęciami konferencjakongressympozjum, pozwalamy sobie ich 2 używać zamiennie. Zabieg ten ma służyć ułatwieniu czytania tekstu, bez nadmiaru powtórzeń.