Łukasz Tischner Uniwersytet Jagielloński Gombrowicz – sceptyk z domieszką Pisanie o. Witoldzie Gombrowiczu, a. zwłaszcza pisanie o. jego stosunku do religii najeżone jest problemami. By stawić im czoła, trzeba w.punkcie wyjścia pogodzić się z.aporetycznością jego myśli, o.czym wspomnimy za chwilę, a.także z.komplikacjami natury ściśle literackiej, które utrudnia- ją dekodowanie zawartości ideowej jego dzieł. W.tym drugim przypadku pole stosowanych przez pisarza chwytów i.technik jest bardzo szerokie, ale bodaj najważniejsze są te artystyczne strategie, które wiążą się z.ogólnymi założeniami Gombrowiczowskiej epistemologii (niemożliwość dotarcia do rzeczywistości „obiektywnej”, a.zarazem poczucie, że świata „realnego” nie da się sprowadzić do danych jednostkowej świadomości, przełożyć na kod pokartezjańskiej flozofi refeksji), oraz.– co do pewnego stopnia wiąże się z.tymi założeniami.– ze szczególną konstrukcją podmiotu wypowiedzi lite- rackiej, który rozwarstwia się najczęściej na szereg sobowtórowych wcieleń (w sensie dosłownym, jak choćby w. Ślubie, w.którym sobowtórami Henryka są Władzio i.Pijak, lub formalnym.– jak np. w. Dzienniku, Trans-Atlantyku, Pornografi i. Kosmosie, w.których Gombrowicz jest jednocześnie bohaterem, narratorem i.autorem) 1 . 1 Znakomitą analizę Gombrowiczowskiej epistemologii przeprowadził Jerzy Jarzębski.– zob. Jerzy Jarzębski: Gra w Gombrowicza. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy 1982 s. 89–138.