37 CZAS KULTURY (199) LEM XXI DLACZEGO CZLOWIEK? MACIEJ KIJKO Instytut Kulturoznawstwa Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu W ósmej, onirycznej podróży gwiazdowej Ijon Ti- chy jest postawiony w nader niezręcznej sytuacji. Jako delegat ziemski na forum cywilizacji kosmicznych nie dość, że musi przełknąć bardzo nieprzychylną wersję ludzkiej historii, to jeszcze słyszy, że życie ziemskie powstało ze zlewek i nieczystości nieopatrznie i nie- dbale pozostawionych na martwej wówczas planecie. W trakcie przygotowań do posiedzenia, wprowadzając swego opiekuna i jednocześnie przedstawiciela pole- cającej Ziemian cywilizacji tarrakańskiej w szczegóły ludzkich osiągnięć, przekonań i wierzeń, stwierdza, że dla Ziemian powszechne jest uznanie człowieka za miarę wszechrzeczy. Słyszy w odpowiedzi zdziwione: „Dlaczego człowiek?”. Poetyka snu dopuszczająca zniekształcenie, groteskowy skrót i karkołomne hipotezy pozwala jednocześnie – poprzez nawias koszmaru – ominąć niebezpieczne pytania pojawiające się w marzeniach i odetchnąć z ulgą: „To tylko sen”. Jednak w wielu swo- ich tekstach tego bezpiecznego nawiasu brak i pytania stawiane przez Stanisława Lema i problemy przezeń wydobywane stają z całą mocą przed czytelnikiem. I tu znaleźć można obronę przed wzięciem ich poważ- nie – sam kostium fantastyczny do tego upoważnia: łatwo uznać, że fantazja jest niczym więcej niż zabawą. Choć mogą w niej wybrzmiewać lęki i nadzieje całkiem bieżące, to nie stanowi pożywki poważniejszej reflek- sji. Twórczość Lema nastręcza mimo wszystko wielu pytań, które trudno zbyć. Sam zresztą w Fantastyce i futurologii, swoim krytycznym oglądzie literatury fantastycznej, podkreślał jej możliwości – zazwyczaj niewykorzystywane – odsłaniania problemów, które są dopiero przed ludźmi, i mierzenia się z nimi w medium literatury. Mierzyć się z tymi pytaniami można na wiele spo- sobów i sporo na temat twórczości Lema już napisano. Nie znaczy to jednak, by jego dzieło wyczerpywało się w dotychczasowych interpretacjach; podobnie jak to ma miejsce z innymi, nowe czasy, nowe zjawiska, nowe perspektywy intelektualne pozwalają na nowo przeczy- tać dawno powstałe i wydawałoby się doskonale znane teksty 1 . W przypadku Lema widać to wyraźnie – jego powieści i opowiadania często interpretowano jako humanistyczne z ducha spojrzenie na człowieka – jego ograniczenia i wynikającą z tego mimo wszystko wiel- kość. Tak da się podejść do Opowieści o pilocie Pirxie chociażby. Nieco safandułowaty ich bohater w każdym przypadku dzięki swoim słabościom i niedoskonało- ściom zdaje testy, w których perfekcja maszyn zawo- dzi. Że sprowadzanie wszystkiego do jednej, ludzkiej perspektywy jest ograniczające (i wbrew intencjom samego twórcy – choć nie stanowi to argumentu przesądzającego) i możliwe jest odmienne widzenie sprawy, pokazuje anegdotyczna historia sporu pisa- rza z reżyserem Andriejem Tarkowskim, który podjął się zekranizowania powieści Solaris [Lem and Bereś 114]. Wizja filmowca, skrajnie humanistyczna, kładąca punkt ciężkości na ludzkie postacie książki, celebrująca ich wewnętrzne dylematy związane z przeżywanymi zdarzeniami, spotkała się z gwałtownym sprzeciwem autora literackiego pierwowzoru, który w efekcie wyco- fał się ze współpracy. Spór ten jest znaczący o tyle, że uwyraźnia rozległość zamiarów pisarskich – nie mając zamiaru dyskutować tu ze wspomnianą wyżej interpre- tacją opowiadań pirxowskich, jestem przekonany, że inne liczne teksty Lema domagają się odmiennego po- stawienia sprawy, wykładni odwołujących się do innych założeń. Wiele jego utworów odczytywano jako krytykę ograniczonego humanizmu, satyrę na cywilizację. Wiele w końcu może być odczytywanych jako próba potwierdzenia, że w owym tarrakańskim zdziwieniu 1 Warto wspomnieć o książce Agnieszki Gajewskiej Zagłada i gwiazdy badającej ślady Holokaustu i doświadczenia historycz- nego drugiej wojny światowej w fantastycznej prozie Lema.