„Wiek XIX jakby przeciekl nam przez palce”… SSP.2022.20.01 s. 1 z 16 „Śląskie Studia Polonistyczne” 2022, nr 2 (20) ISSN 2353-0928 https://doi.org/10.31261/SSP.2022.20.01 Opublikowano: 27.09.2022 Jan Maszczyszyn Konrad Zielonka Uniwersytet Śląski w Katowicach https://orcid.org/0000-0002-5367-1380 „Wiek XIX jakby przeciekł nam przez palce” Rozmowa z Janem Maszczyszynem “The nineteenth century seems to have slipped through our fingers” An Interview with Jan Maszczyszyn Konrad Zielonka: Zacznijmy od steampunku – gatunku, w któ- rym tworzysz, jego charakterystycznej stylistyki oraz prob- lematyki, która pojawia się w Twoich utworach. Kosmiczne parowce, animozje społeczne, problem maszyn i maszyniza- cji. To wszystko obecne jest w Twoich tekstach. Powiedz więc, proszę, czym jest dla Ciebie steampunk. Jan Maszczyszyn: Wiek XIX był fenomenalnym okresem w roz- woju cywilizacji ludzkiej. Szkoda, że trwał tak krótko. Wszelkie ówczesne marzenia i tęsknoty, będące dziełem istot zamknię- tych w okowach planety i wraz z nią rzuconych w niewy- obrażalnie ogromną przestrzeń kosmiczną, są dziś dla nas nie tylko postromantyczne, ale i z wielu względów inspirujące do ponownego w nie wglądu i ich aktualizacji. I to mnie w steam- punku wciąga najbardziej. Plus stylizacja językowa. Na ob- czyźnie – po trzydziestu latach niepisania, nieporuszania się w meandrach gramatyki polskiego słowa twórczego – wy- kształcenie takiego języka jest sztuką samą w sobie. K.Z.: Gdybyś miał spróbować go zdefniować, to na jakie cechy zwróciłbyś uwagę? J.M.: Zamiłowanie do pierwocin naukowego spojrzenia. Ducho- wej eksploracji świata nieznanego. Rekomendacji uwspółcześ- nionej idei i jej implantacji dramatycznej. W wielu przypad- kach szacunek do pierwszych dokonań. K.Z.: Bizzaro fction, „fkcja dziwaczna”. Także ten termin, obok steampunku, pojawia się przy okazji charakterystyki Twojej twórczości. Co mógłbyś powiedzieć o swoich doświadczeniach z tym gatunkiem? J.M.: To były szybko pisane krótkie historyjki, w których imagi- nacja przewyższała logikę. Nie wszystkie były udane, ale ich aberracja mogła być zaraźliwa. Na pewno była to sztuka fobio- pochodna, wręcz przywodząca na myśl bardziej lub mniej uzewnętrzniony psychiczny ekshibicjonizm. Mógłbym polecić Butonia, Swetronia, Przebieralnię czy Maskaradona.